Wpis

czwartek, 15 sierpnia 2013

Halo, czy mogę otwarcie coś panu/i powiedzieć?

Jestem niewdzięczny, arogancki, zaburzam spokój, chuj, wciskam buble i parę inny epitetów nasłuchałem się podczas pierwszego dnia w pracy. Tak jest moi drodzy, piszę tę notkę - pierwszą od dawien dawna - jako osoba zatrudniona w trzecim pod względem znienawidzenia przez rodaków zawodzie, jestem tym irytującym głosem w słuchawce który chce was tylko zaprosić na różnego rodzaju warsztaty w rankingu wyprzedza mnie tylko policja i kontrolerzy komunikacji miejskiej.


"Halo" to w tej pracy nie tylko zwrot mający na celu przerwać paplaninę osób do których dzwonie to bardziej magiczne słowo którym można uciszyć największego marudę, ku mojemu dziwieniu działa.

Od początku.
Jako że kilka miesięcy temu kasa nie była mi tak bardzo potrzebna jej brak zaczął mi dokuczać, nie mogłem wchodzić tam gdzie chce i bawić się jak chce, samochód to ostatnia deska ratunku jakiej mogłem używać by przemieścić się z punktu A do B - do wyboru miałem nogi, rower i autobus.
Mimo że moje CV nie jest wypełnione po brzegi zaletami i zdobytym doświadczeniem, zapewne każdy w moim wieku był już prezesem dużej firmy lub chociaż menadżerem w salonie luksusowych samochodów więc bez problemu dostawał posadę na magazynie sklepu w galerii.
Mimo że zapraszano mnie na rozmowy wstępne a te przebiegały po mojej myśli (chyba jednak nie) dalej pozostawałem na łasce rodziców.
Kiedy wszystkie możliwości pracy w mieście wyczerpałem swoją filie otworzyła nowa firma i szukała kilkunastu osób na słuchawkę, ponoć zawszę miałem gadkę więc czemu nie spróbować.

Na starcie odpowiedź na e-mail dostałem po 20minutach, dotarłem na rozmowę wstępną tam po kilku minutach wymiany zainteresowań z rekrutatorem przeszliśmy do pytań na których ponoć wiele osób odpadło:
-jestem twoim niewidomym kolegą opisz mi jak wygląda zielony
kilka sekund zastanowienia i pytanie czy lubi piwo zaowocowało, w końcu dużo butelek z piwem jest w właśnie tego koloru, wiec musi kojarzyć się przyjemnie gdy dodałem że gdy podczas grillów ze znajomymi chodzi boso po świeżo skoszonej trawie w głowie zaświecił mi się wielki neon "szach mat kurwo" ale nie uważałem go za kurwę jeśli ktoś by się pytał.
-zareklamuj mi ten telefon (nokia 3310)
to już nie jest telefon, to broń na którą nie musisz mieć zezwolenia sieje popłoch wśród agresorów i doskonale leży w dłoni, a jak ktoś będzie chciał cię okraść pokazując mu to niebieskie cudo i pewnie złodziej sam da ci kilka groszy byś kupił sobie coś lepszego. Nad czym się tak zastanawiasz? Bierz.

Miłe pożegnanie i "Odezwiemy się."

Odezwiemy się? Co poszło nie tak?!
Nic.
Następnego dnia dostałem telefon z zaproszeniem na szkolenia. Te przebiegły w genialnej atmosferze i stworzyliśmy tak zwaną call elitę i zajęliśmy miejsca najdalej od drzwi wejściowych tak że gdy uzbrojony napastnik wedrze się przez nie
i otworzy ogień kto inny oberwie pierwszy.

Brawo dla tych co tu dotarli i wciąż czytaj, mi pewnie by się nie chciało.

7 godzin pracy przerwa 10minut co godzinę stawka za godzinę + prowizja jak na CC jak na to miasto całkiem niezła. Tylko nigdy nie wiesz kto odbierze, gdy po 20telefonach do niemiłych, starych lub opornych osób odbierze ktoś młody i można chwile pośmieszkować całe energia i chęć powtarzania schematu rozmowy wraca, a i zaproszenie zostanie wysłane (prowizja od skuteczności).
Kiedy będziemy dzwonić do Radomia zrobię 500% normy jako że będę dzwonić po rodzinie a ta zrobi resztę zapełniając salę. Pracownik miesiąca, ja.

Teraz czekam tylko na telefon z cc kiedy ja będę w domu i będę mógł go zniszczyć ich własną bronią.
Polecam właśnie "Halo, czy mogę otwarcie coś panu/i powiedzieć?" kiedy telemarketel któremu na szkoleniu co krok o tym przypominają usłyszy coś takiego od rozmówcy gwarantuje wam że zgłupieje. Jeśli chcecie się trochę ponabijać nie cwaniakujcie bo to nie dziła. Chyba że podacie dane jakiegoś zmarłego poety, ten to zatwierdzi a potem taka rozmowa jest puszczana na głos w sali taki geniusz zła już nam się trafił, Jan Kochanowski z Czarnolasu który przyjdzie z Urszulą na spotkanie przecież nie ma w tym nic podejrzanego.

Mówią żę pierwszą wypłatę należy przepić z kolegami ja natomiast spłacę wszystkie mandaty, jakieś grosze może zostaną w kieszeni by zarzygać podłogę w barze.

Dobra za długo nie pisałem, tęskno mi było ale tak bardzo nie miałem o czym.
Gdyby ktoś miał pytania lub chciał próbować zmieszać z błotem pracownika cc, zapraszam do tańca.


*update*
odszedłem z pracy tak szybko jak awansowałem, ciężko jest być najmłodszym i mieć dobre wyniki xD 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
cryssy
Czas publikacji:
czwartek, 15 sierpnia 2013 15:47

Polecane wpisy

  • Holy shit its him Mario. Noo niemal

    Kolejna marnująca się niedziela, to chyba dobry moment by wyskrobać co nieco jak za czasów świetności tego miejsca czyli jakoś dawno temu, a będąc dokładnym pra

  • Cholera orrzneli mnie.

    Dziś od ponad tygodnia zrobię tu cokolwiek, ponarzekam prywatnie na OBI i ich politykę względem klienta. Przygoda z dziwnymi pracownikami OBI zaczęła się w zesz

  • 11.11 Do Broni!

    94 rocznica odzyskani przez Polskę niepodległości to doskonały moment na danie sobie w mordę na oczach całego kraju bo jak się bawić to na całego. Już dziś na n

  • Poranna promocja

    A teraz o wszechobecnych reklamach! Bo chwilami mam już dosyć! Co ja mówię chwilami.... Zacznijmy od tych telefonicznych. Kiedyś gdzieś tam człowiek dał komuś n

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość 93766452 napisał(a) z *.radom.vectranet.pl komentarz datowany na 2013/11/08 00:56:47:

    lektura Twojego bloga chyba zawsze bedzie pozostawiac we mnie jakies refleksje, ale to bardzo dobrze swiadczy. notka hmmm bywaly lepsze, jednak jak czyta sie o czyms w czym tez sie "siedzialo" to jakos tak cieplej na sercu ze nie jest sie odosobnionym i jest ktos z kim moznaby na ten temat porozmawiac na poziomie nazwijmy to. data tylko przerazajaca, za bardzo odlegla!

  • pikaczmalutki napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 15:21:13:

    Ciekawe czy podobnie wyglądałaby sprawa gdyby chodziło o zap 3 druk. Tak sobie myślę, że najłatwiej się robirzeczy które bezpośrednio nas nie dotyczą.

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny

Kontakt